Fraktal Czasu Galaktycznego

Nie sposób nie zauważyć zmian dziejących się na zewnątrz i wewnątrz nas. Wszystko się zmienia na naszych oczach, choć stare struktury ciągle nieźle egzystują. Jesteśmy  wypadkową fraktalu czasów powtarzających się co 5125 lat,  a w szerszym aspekcie co 26 tysięcy lat. I to w takich  historycznych czasach kosmicznego przełomu przyszło nam współczesnym żyć. I jak sobie z tym radzić? Znając przesłania naszych przodków, którzy zadali sobie tyle trudu aby przekazać nam swą wielką wiedzę o nadchodzących cyklicznie przemianach, nadal  stoimy przed wielką niewiadomą, jaką jesteśmy my sami dla siebie.   Kalendarz Majów właśnie dobiega końca, Kali Yuga ostatnia Wielka Epoka najciemniejsza z 26 tys lat, najbardziej materialna kończy się, Czwarte Słońce Azteków kończy się, a my? My myślimy o rachunkach do zapłacenia, o kolejnych planach, jak zdobyć to czy tamto, by powiększyć skalę posiadania, myślimy też o zdrowiu, bo jakże by nie martwiąc się, że nie będziemy w stanie płacić za  celowo podwyższane ceny leków, które i tak nie wiele pomagają, bo choroby od nich nie ustępują, a tylko trwają w zawieszeniu. To nasza rzeczywistość, nasze malutkie galaktyki, w których się obracamy niczym bączki wokół swej osi. A tu czas wyjść poza orbitę ustaloną przez manipulatorów tego świata. Pora wyjść NA PRZECIW SIEBIE W NOWEJ RZECZYWISTOŚCI, KTÓRA JEST JUŻ TAK BLISKO. Nie każdy ma „narzędzia” potrzebne do zrozumienia kodu życia, ale przynajmniej próbujmy stać się nową jakością, myślącą własną jaźnią, a nie zakodowanym przez lata życia w gęstej materii tokiem myśli manipulatorów. Jesteśmy przede wszystkim DUCHEM podróżującym coraz krócej po ziemskich drogach w pojeździe zwanym ciałem. Zbliżające się Wielkie Przejście oczyszczające nasz Układ Słoneczny z ciężkich wibracji ma nam uzmysłowić, że to dotyczy również i nas ludzi. Nie każdy może stać się świętym z dnia na dzień. Zresztą, co to znaczy być świętym? Proste i czyste w intencjach zrozumienie, że nasze życie jest komuś potrzebne. Nie żyjemy dla samych siebie, ale dla innych i to jest myślą przewodnią świętych. A kiedy jeszcze połączymy to z ogromną wiedzą i zrozumieniem drugiego człowieka wtedy takie życie ma swój najgłębszy sens. Czas żniwa właśnie się zbliża coraz większymi krokami. Polaryzacja dusz dobiega końca, choć przed nami jeszcze kilka najtrudniejszych miesięcy do Przejścia Układu Słonecznego przez równik Ekliptyki. Czy zdamy ten najtrudniejszy Egzamin, jaki czeka każdego z nas? Pamiętajmy, że choroba ciała, to choroba duszy.