Historia

 

Marvin Apring na oczach telewizji i dziennikarzy wykonał bezkrwawą operację usunięcia kamieni żółciowych dla telewizyjnego programu „Nocne rozmowy”.

 

Kiedy powstał gabinet dla Marvina Apinga, młodego uzdrowiciela z dalekich Filipin, właścicielka Ewa Krukowska jeszcze nie wiedziała ile spotka ją niespodzianek ze strony 38-letniego healera. A przecież to właśnie on zbuduje trwały fundament swojego gabinetu, właśnie w Warszawie. Połączenie nie materialnych i materialnych aspektów w jedno. Logiki i antymaterii. To, co zwykle nazywamy duchowym, czyli niewidzialnym jest w istocie naszym tworzywem, bazą, bez której nie mogło by istnieć. I nie jest kwestia, czyjejś wiary czy niewiary, bo nie ma to tutaj najmniejszego znaczenia. Przykładem niech będzie pewien fizyk bardzo poważnie chory na nowotwór z przerzutami. Nie leczące się rany pooperacyjne, kroplówka i kompletne wycieńczenie organizmu. Po zabiegu Marvin nie przyjął wynagrodzenia, mówiąc matce pacjenta, iż tylko cud może uratować jej syna. I ten cud się zdarzył. Człowiek nie umarł, zdjęto mu szybciej niż przewidywano szwy, zaczął jeść, chodzić, po prostu normalnie żyć…

Kiedy Marvin jechał do niego na kolejną wizytę, matka pacjenta przyznała, iż jej syn jest człowiekiem małej wiary i wręcz negatywnego myślenia. Lecz samotny naukowiec chcąc musiał przyznać, zę jednak zdrowieje, pomimo, iż do tej pory nie wierzy w to, co się stało. Zamiast więc podziękować Opatrzności, że dała mu szansę na kompletne Wyzdrowienie, człowiek małej wiary stwierdzi później, że on kompletnie nie wierzy „w te rzeczy”… Kto wie, czy w jakiś czas później nie nastąpi nawrót lecz dopóki będzie w nim działać Wyższa Wibracja Tego, który w ciele Marvina ulecza, dopóty ten będzie żył.

Dlaczego ludzie nie wierzą w rzeczy oczywiste ? Czy są aż tak ślepi ? Tak bardzo zasklepieni w swoich zwyczajnych oczywistościach, iż nie potrafią samodzielnie dostrzec innej formy rzeczywistości ? Ignorantem jest ten, kto nie ma wiedzy. Oczywiści nikt nie jest w ludzkim ciele alfą i omegą, a do sceptycyzmu, czyli ignoranctwa przyczynia się nie tylko brak wiedzy, ale przede wszystkim w tej materii brak intuicji. Bo tylko ona jest w stanie uchronić człowieka przed manipulacją wszelkiego autoramentu, ponieważ po każdej stronie, w każdej ludzkiej działalności pojawiają się uzurpatorzy żerujący właśnie na niewiedzy.

Uzdrawianie filipińskie jest pełne tajemnic, tak jak sama historia powstania tych wysp. Oczywiście nie każdy ich mieszkaniec jest healerem. Ci bowiem wywodzą się z kast pokoleniowych, od wieków osiadłych na północnych, górskich stokach Luzonu. Wiele osób próbowało je poznać, nauczyć się lecz bez rezultatów, ponieważ samo sedno tego uzdrawiania nie leży w technice specjalnych cisków, czy masaży lecz przede wszystkim w otwartej szyszynce healera. A co to oznacza, iż jest on otwartym kanałem przez który wchodzi w jego ciało Wyższa Energia, niewidzialna gołym okiem, ale za to czasami uchwytna dla kamery o wysokiej rozdzielczości migawki. Takie zdolności mają też szamani z Meksyku, którzy posiedli również umiejętności eksterioryzacji, ale tamte istoty żyją raczej w izolacji w nie ukazują swych umiejętności byle komu. Filipińskie uzdrawianie zaś odnosi się tylko do uzdrawiania powłoki ochronnej dla duszy jakim jaką jest ciało.

Dlatego też rzadko biały człowiek jest zdolny pojąć takie właściwości, ponieważ jego szyszynka jest kompletnie zamknięta, a więc automatycznie nie jest w stanie komunikować się z wyższymi wymiarami. Dochodzi jeszcze do tego czystość intencji, uczciwy, prawy umysł pozbawiony fałszu i obłudy. Ta dziecięca wręcz natura, jej prostota i brak wyrachowania jest przykładem człowieka idealnego, człowieka nie spaczonego złem tego świata. I tylko taka jednostka jest w stanie współpracować z Wyższą Forma Wibracji (albo energią Chrystusa, jak wierzy Marvin, którego wiedza o świecie opiera się głównie na przekazaniach Biblii). Cywilizacja technologiczna zamienia powoli ludzi w automaty. Które maja posłusznie wykonywać tylko to, co nakazuje jej pierwszy i najważniejszy niewolnik – pieniądz. Umysł człowieka zamienia się w defensywny mechanizm, który po jakimś czasie ulega poważnej degeneracji. Kiedy zaś umysł zaczyna wytwarzać niskie fale, te łączą się natychmiast z tymi, które są w pobliżu. (Podobne przyciąga podobne…) I tak zaczyna się powolna rujnacja całego organizmu i jego słabość, która w końcu zabija.

 

 

Marvin Aping prowadzi szkolenie polskich i niemieckich healerów

 

Healer naprawi w nim czasowo to, co zostało zniszczone ale już od samego chorego zależy, co dalej stanie się z nim samym i jego życiem. Chwalony pod niebiosa przez niektórych ozdrowieńców, sam Marvin nie potrafi ani ocenić siebie ani swojej pracy. On tego nie jest w stanie zanalizować, jak to się dzieje, że ludzie zdrowieją za przyłożeniem jego ręki. On tylko wie, że dzięki niemu wszystko co ma dobrego człowieka się stanie, natomiast on sam jest tylko skromnym instrumentem.

Czy człowiek genialny zawdzięcza tylko samemu sobie swój dar ? Nie ! jest on tylko pokornym wykonawcą ogólnej koncepcji budowy Wszechświata, który nie kończy się tylko na widzialnych planetach. Ludzkość kolejny raz przechodzić będzie metamorfozę, a nie obejdzie się to bez bólu. Im wyższą wibracją będzie emanował człowiek, tym większą szansę ma na przeżycie w świecie, który każdego dnia nie jest już taki sam. Wszystko jest płynne, panta reai, energie przede wszystkim.

Według przekazów poważnego medium (Patrz kwartalnik UFO nr 3(15) 1993 r. ,

Art. „Szersza rzeczywistość”. Michaela Lindemanna) jesteśmy, my ludzie z tzw. trzeciej gęstości energetycznej, tymczasem gdy hierarchia bytów energetycznych spiralnie ewoluuje aż do 8-mej gęstości, na przykład wg. przekazu Jezus był z 6-tej gęstości i chciał nas przygotować na przejście do 4-tej,a więc bezwarunkowej miłości.

 

 

President of School Spiritual Healer Marvin Aping podpisuje certyfikaty ukończenia kolejnego kursu uzdrawiania duchowego

 

Lecz wszystko nam się rozpływa w szarej naszej rzeczywistości i powoli zapominamy po co i dlaczego żyjemy. Czysta i może egzotyczna już dla nas wiara staje się z wolna archaiczna. Oczywiście jeszcze w „cos tam wierzymy” nazywając to „coś” Bogiem. Ale coraz słabszy ten Bóg w nas. Filipińczycy generalnie bardzo mocna wierzą, a duchowy uzdrowiciel bez wiary nie mógłby w ogóle leczyć z takimi rezultatami, jakie ma Marvin Aping. Wyświechtane przez ludzi słowa, slogany: skromność, uczciwość i dobroć mają w tym człowieku, cokolwiek niepozornym ogromny ładunek emocjonalny. Ewa Krukowska – dziennikarka i pisarka ezoteryczna nie miała pojęcia, jaką wielką odmianę jej duszy wprowadzi spotkany „przypadkowo” na Filipinach ten cudowny uzdrowiciel…